poniedziałek, 7 marca 2011

Bank powinien wyczerpująco opisać postanowienia transakcji pochodnych.

Uwagi do wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 30.12.2010, I ACa 1201/10.

Tytuł odnosi się do powinności banku, mimo że transakcje z natury rzeczy są dwustronne. Jest to jednak uzasadnione praktyką formułowania postanowień umów bankowych przez bank i przystępowania do nich przez klienta-przedsiębiorcę.

Teza wyroku:

W braku powszechnie obowiązujących przepisów normujących przedmiotową transakcję, wszelkie prawa i obowiązki stron wyznacza zawarta przez strony umowa, w tym regulamin. Nie jest dopuszczalne sięganie do nieujawnionej w wiążącej strony umowie praktyki bankowej. Już sama niejasność regulaminu i potrzeba sięgnięcia do innej wykładni niż gramatyczna przemawia przeciwko pozwanemu bankowi, nawet gdy drugą stroną umowy jest przedsiębiorca.

1.
Podstawową przesłanką rozstrzygnięcia był postulat jednoznacznego i zrozumiałego formułowania wzorców umowy (art. 385 § 2 zd. 1 Kc.) a zastosowaną sankcją – tłumaczenie postanowień niejednoznacznych na korzyść klienta (art. 385 § 2 zd. 2 Kc.). Sąd stwierdził bowiem, że powiązanie uprawnienia banku do wyliczenia zobowiązania klienta z wypowiedzeniem umowy przez klienta „zapewne było zamiarem pozwanego” (s. 11) ale „wykładnia systemowa i celowościowa Regulaminu każe na to pytanie odpowiedzieć negatywnie” (jw.). Sąd Apelacyjny podkreślił niejasność regulaminu i potrzebę sięgnięcia do innej wykładni niż gramatyczna, co przemawia przeciwko pozwanemu (s. 10).

Z tym motywem orzeczenia wiążą się dwie obserwacje:

1) Sąd Apelacyjny zastosował zasadę „w razie wątpliwości przeciwko autorowi wzorca”, która gramatycznie stosuje się tylko w prawie konsumenckim (art. 385 § 2 zd. 2 Kc.), jednak zarówno Sąd Najwyższy, jak i doktryna stosują tę zasadę również w stosunkach profesjonalnych.

2) W przypadku instrumentów pochodnych, które są umowami nienazwanymi, regulamin powinien „wyczerpująco normować istotne warunki transakcji [...] o ile ich nie uzgodniono w konkretnej umowie” (s. 11, też s. 7). Stwierdzenie to daje się rozszerzyć na obserwowaną praktykę zawierania transakcji pochodnych z pominięciem niektórych elementów, określonych jako istotne w regulaminie lub umowie ramowej. Praktyka taka powinna być oceniona negatywnie a tak zawarte transakcje jako nieważne wobec nieustalenia przez strony wszystkich istotnych elementów transakcji. Sąd Apelacyjny stwierdził też, że „nie było dopuszczalne sięgnięcie do nieujawnionej w wiążącej strony umowie praktyki bankowej”.

2.
Warte uwagi jest też odniesienie do rozkładu ciężaru dowodu w sprawie o zapłatę zwrotu nienależnego świadczenia. Skoro powód kwestionuje należność świadczenia a do pozwanego należało, zgodnie z umową, rozliczenie konkretnej transakcji, to „rzeczą pozwanego było wykazać uprawnienie do takiej właśnie wyceny” (s. 7).

3.
Warto też wskazać, że Sąd Apelacyjny uznał za dopuszczalną zmianę regulaminu w trakcie trwania umowy ramowej (zawartej na czas nieoznaczony) i transakcji pochodnej (zawartej na czas oznaczony z możliwością wypowiedzenia). Stanowisko to należy ocenić krytycznie.

Wzorce umowne mogą być zmieniane w czasie trwania umowy, tylko gdy umowa (regulamin) zawierają klauzulę modyfikacyjną, określającą istotne okoliczności uzasadniające zmianę (por. np. uchwała 7SN z 22.05.1991, III CZP 15/91, OSNC1992/1/1, uchwała 7SN z 06.03.1992, III CZP 141/91, OSNC 1992/6/90). Zgoda klienta nie mogą zmienić tej zasady.
Stanowisko Sądu Najwyższego na temat konieczności ujęcia w pierwotnym tekście umowy (wzorcu lub samej umowie, gdy umowy nie zawarto z udziałem wzorca) klauzuli modyfikacji oraz przewidzianych w niej okoliczności modyfikacji było wielokrotnie potwierdzane w późniejszych orzeczeniach i jest powszechnie przyjmowane również w doktrynie (np. uchwała SN z 19.05.1992, III CZP 50/92, OSP 93/6/119; wyrok SN z 05.04.2002, II CKN 933/99, Lex 54492; M. Bednarek w: System prawa prywatnego, t. V, s. 602; K. Zagrobelny w E. Gniewek, Kodeks cywilny. Komentarz, s. 589; Cz. Żuławska w: G. Bieniek, Komentarz do Kodeksu cywilnego, k.3, t. 1, s. 139).

Trudno więc stwierdzić, z jakich względów Sąd Apelacyjny odstąpił od tej zasady.

4.
Szkoda, że Sąd Apelacyjny nie skorzystał z okazji by odnieść się do samego sposobu wyliczania zobowiązań klienta przez bank. Arbitralność wyliczeń przez bank zobowiązań klienta jest zjawiskiem powszechnym. Najczęściej takim postanowieniom umownym nie towarzyszy ustalenie zasad wyceny, które wiążą bank. To z kolei wywołuje wątpliwości co do skuteczności takich postanowień umownych ze względu na pełną dowolność banku w ustalaniu zobowiązań klienta. Sąd Apelacyjny stwierdził tylko, że bank nie mógł oczekiwać rozliczenia według innych zasad niż umówione (s. 7). Nie odniósł się jednak do dowolności w ustalaniu wysokości zobowiązań i poprzestał na wskazaniu, że regulamin nie przewidywał co do zasady ustalania zobowiązań klienta na wypadek wypowiedzenia umowy przez tegoż klienta.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza