czwartek, 11 lipca 2019

SN: aneksy nie uzdrawiają wadliwego kredytu indeksowanego.


W opublikowanym ostatnio uzasadnieniu wyroku I CSK 242/18 z 9 maja 2019 Sąd Najwyższy potwierdził kilka dość oczywistych tez, wciąż rozbieżnie ocenianych przez sądy powszechne. Sformułował też co najmniej dwie tezy, które wydają się błędne.


SN prawidłowo wskazał, że przy założeniu, że umowa kredytowa jest ważnie zawarta, można ją wykonywać w formule określanej jako PLN plus LIBOR (s. 10-11).

Prawidłowe jest również stwierdzenie, że aneksy do umowy kredytowej zawartej z konsumentem nie mogą uzdrawiać jej wad, jeżeli konsument nie zgodził się na taki skutek „jednoznacznie, wyraźnie i stanowczo” (s. 12). Byłoby to bowiem sprzeczne z dorobkiem wspólnotowym niedopuszczającym takiego sposobu obchodzenia przepisów chroniących konsumenta.

W szczególności, prawidłowe jest stwierdzenie, że aneks deklarujący, że kredyt indeksowany staje się kredytem walutowym w kwocie X CHF nie jest nowacją (s. 12). SN wskazał, że zamiar odnowienia nie wynika z treści aneksu.

Po pierwsze, odnowienia nie było, gdyż po aneksie klienci nie mieli spełniać „innego świadczenia”. Uważna lektura aneksu wskazywała bowiem, że miało to być również świadczenie pieniężne spełniane w PLN przez obciążanie tego samego rachunku bankowego powodów. Jedyna zmiana, nieuzasadniająca przyjęcia odnowienia, miała dotyczyć sposobu ustalania kursu CHF/PLN (s. 13).

Po drugie, odnowienia nie było, gdyż aneks nie stanowił zmiany podstawy prawnej świadczenia. Deklarowana w nim zmiana nazwy umowy z kredytu „indeksowanego” na kredyt „walutowy” nie ma decydującego znaczenia (s. 14).

SN przypomniał przy tej okazji, że na podstawie kodeksu cywilnego obowiązuje zasada dwóch kondykcji, polegająca na odrębnym traktowaniu roszczeń o zwrot nienależnego świadczenia w przypadku nieważności umowy (s. 13). Jest to istotne wskazanie, gdyż od pewnego czasu pojawiają się w orzecznictwie sądów powszechnych próby zastosowania w takiej sytuacji tzw. teorii salda.

SN podkreślił też, że prawnie istotne jest wskazanie w umowie obciążenia konkretnego rachunku bankowego, prowadzonego w konkretnej walucie (tu: PLN) jako sposobu spełnienia świadczenia pieniężnego.


Jak wyżej wskazano, SN w omawianym wyroku nie ustrzegł się niekonsekwencji. Pierwsza (1) niekonsekwencja dotyczy skutków uznania klauzul indeksacyjnych za określające główne świadczenia stron (s. 10). Druga (2) niekonsekwencja dotyczy dopuszczenia w odnowieniu innej niż pierwotna wysokości zobowiązania (s. 12).

(1) Wydaje się, że przyjęcie, że klauzule indeksacyjne określają główne świadczenia stron w rozumieniu art. 3851 §1 k.c. (na tle umowy kredytu chodzi o kwotę kredytu podlegającą wypłacie i spłacie), powinno oznaczać, że ich wadliwość oznacza wadliwość konsensu, czyli brak skutecznego zawarcia umowy. Założenie, że określenie głównych świadczeń stron przez strony jest wadliwe tylko w części wydaje się równoznaczne z tzw. „redukcją utrzymującą skuteczność”, jednoznacznie wyłączoną w relacjach konsumenckich (zob. np. wyr. TSUE C-70/17, nb. 64). Problem ten pojawił się już w innym wyroku SN - III CSK 159/17 z 4.04.2019. Być może kwestia ta powinna być wyjaśniona przez uchwałę podejmowaną w poszerzonym składzie.

(2) SN nieprzekonująco wyjaśnił, że z treści art. 506 § 1 k.c. wynika, że jedną z postaci odnowienia jest spełnienie „innego świadczenia” (s. 12). Nie jest to jeszcze argument za dopuszczalnością np. odnowienia zobowiązania do zapłaty 50.000 PLN przez zapłatę 100.000 PLN. Pojawia się bowiem pytanie, czy dodatkowe 50.000 PLN jest zgodne z zasadą kauzalności odnowienia przywołaną przez SN zdanie wcześniej? Zresztą SN w innym miejscu wskazuje, że badany aneks nie przewidywał „innego świadczenia”, skoro powodowie mieli nadal świadczyć w PLN, a zmiany dotyczyły zasady ustalania kursu przeliczeniowego. Należy przypomnieć, że kurs ten ma to znaczenie, że wpływa na wysokość raty świadczonej przez powodów w PLN.


Omawiany wyrok pozostawia otwartą kwestię ważności badanej umowy kredytowej. Okoliczność, że chodzi o wysoce spekulacyjny kredyt inwestycyjny oferowany swego czasu przez Noble Bank (obecnie Getin Noble Bank) uzasadnia przypuszczenie, że coraz bardziej realne staje się stwierdzenie nieważności tej umowy (tak jak to miało miejsce w przypadku podobnych umów Noble Bank, zob. np. wyr. SA w Warszawie I ACa 7/18, wyr. SO w Warszawie XXV C 266/15). Ponadto, wyrok ten wskazuje że formuła PLN plus LIBOR jest „najmniejszym wymiarem kary” dla nieuczciwego banku. Z wyroku tego wynika też, że żadnego postanowienia umownego, nawet tak drobnego i technicznego jak indywidualizacja rachunku bankowy służącego do rozliczeń nie można bagatelizować, gdyż może ono wskazywać na rzeczywisty charakter prawny relacji umownych, które bank starał się ukryć. Podobnych zabiegów do opisywanych tutaj (wewnętrznie sprzeczne wskazanie, że zobowiązanie ma charakter walutowy, ale rozliczenia stron mają następować przez rachunek bankowy prowadzony w PLN) dopuszczał się np. Deutsche Bank Polska.


Wyrok dotyczy skargi kasacyjnej złożonej przez naszą kancelarię.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz